Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Sprzeczne porywy serca

15 maja 1830 r. w liście do Tytusa Woyciechowskiego Fryderyk zwierzał się: „Bo pomimo woli przez oczy wlazło mi coś do serca i ciśnie, chociaż się tym lubuję i pieszczę. Może to źle?” Tym czymś była młodzieńcza miłość do Konstancji Gładkowskiej. Myśląc o swym ideale, Chopin pisał „melancholiczne” i „romansowe” "Adagio" swego drugiego "Koncertu", tworzył nokturny oraz pełne „smętnej żałości” "Andante spianato". Miłość do pięknej śpiewaczki była dla kompozytora nie tylko źródłem szczęścia, niejednokrotnie stawała się także źródłem trosk i niepokoju, buntu wewnętrznego i zazdrości. (sd)