Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
11 listopada 1843 r. George Sand, zaniepokojona zdrowiem swego syna Maurycego przebywającego w Paryżu, skreśliła do niego kilka słów: „Wróć do swoich flaneli, nie udawaj Herkulesa czy Beduina. Pomyśl o reumatyzmach, które Ci niczego nie darują, i o zdradliwym klimacie Paryża. W związku z tym powiedz Chopinkowi, żeby posłał Jana po szklarza, niech okituje wszystkie szyby w oknach, które przepuszczają wiatr. […] Ucałuj Chopina. […] Kocham Nohant, nienawidzę Paryża, ale nie umiem żyć nie mając przy sobie wszystkich moich dzieci”. W kolejnych listach pisała: „Stanowczo nie umiem żyć bez Ciebie i mojego małego słabeusza”. […] Napisz, moje dziecko, czy Chopin nie jest chory. [...] Dbaj o niego”. (md)