Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Żałosny cień egzystencji

10 lutego 1848 r. Chopin tłumaczył się siostrze Ludwice dlaczego nie pisze listów do rodziny: „Bo co zacznę, to palę. Tyle pisać! Albo lepiej nic”. Kompozytor miał wyrobiony pogląd na sprawę korespondencji, uważając, że list jest tylko „żałosnym cieniem egzystencji” i niekiedy nie warto brać pióra do ręki, aby utrwalić bieg myśli. Kiedy miał szesnaście lat odkrył, że list bywa często czystym „bałamuctwem”. Żalił się, że podczas pisania listu tyle rzeczy „zostaje za piórem”. Za piórem zostawały najważniejsze treści jego życia. Listy Chopina  nie były przez niego pomyślane jako dzieła sztuki, służyły mu jedynie w sprawach życia codziennego. „Mówił” w nich jednak piękną polszczyzną  inteligenckiej Warszawy. (md)