Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
2 stycznia 1844 r. uczennica Chopina, Zofia Zaleska z d. Rosengardt, przybyła na lekcję do swego mistrza o niewłaściwej porze, bo jego służący Jan „pokręcił godziny” spotkania. Tego dnia zastała kompozytora w złej kondycji. „W ślepej furii biegał po pokoju”, „skakał jak złe, popsute dziecko” – pisała Zofia w swym „Dzienniku”. Gdy atak wściekłości minął, uczennica zasiadła do fortepianu i okazało się, że nie przyniosła nut Nokturnu, nad którym mieli pracować. Wściekły kompozytor wykrzyczał wtedy, że nie umie się uczyć, a on nie ma czasu na marnowanie go dla innych. „Jego zachowanie było tak apodyktyczne i nieprzyjazne, że w końcu wybuchnęłam płaczem” – wspomina pianistka. Chopin po chwili uspokoił się i na podarowanych Zofii nutach napisał: „Pannie Rosengardt za to, że bardzo wielkie dziecko F. Chopin”. (md)