Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
24 lutego 1839 r. Stephen Heller, znakomity pianista, grze którego przysłuchiwał się młody Chopin w Warszawie w 1829 r., na łamach „Gazette Musicale” omówił Etiudy op. 25 polskiego kompozytora. Napisał wówczas: „Czegóż mi więcej potrzeba, by szczęśliwie spędzić wieczór, czy kilkanaście wieczorów? […] zapisałem sobie w notesie, jako godne specjalnej uwagi, czwarty, piąty i siódmy. […] te trzy przedkładam ponad wszystkie”. Etiuda a-moll nr 4 przypominała autorowi recenzji pierwszy takt mozartowskiego Requiem. „Uczucie łagodnego smutku, udręki najbardziej godnej pozazdroszczenia” budziła w nim Etiuda cis-moll nr 7. O całym cyklu z op. 25 napisał: „Ach, jakże ja kocham te mroczne i tajemnicze marzenia! Chopin jest bogiem, który je stwarza”. (md)