Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
27 kwietnia 1847 r. Stanisław Egbert Koźmian, szkolny kolega i przyjaciel Chopina, w liście do Zygmunta Krasińskiego opisał ostatnie dni życia oraz pogrzeb poety Stefana Witwickiego, który chopinowskim pieśniom zawdzięcza utrwalenie swego nazwiska w dziejach polskiej kultury. Odpowiadając na list Krasiński napisał o zmarłym: „Cnotliwy człowiek i pełen miłości był. Czyny swe uniósł ze sobą i będą mu skrzydłami nad grobem. Jak ktoś powiedział, nie pamiętam już gdzie: Z gór, gdzie dźwigali strasznych krzyżów brzemię, // Widzieli z dala obiecaną ziemię, // Widzieli światło niebieskich promieni, // Ku którym w dole ciągnęło ich plemię”. Tekst ten, autorstwa Krasińskiego, miesiąc później wykorzystał Chopin w swej Pieśni z op. 74, opatrzonej przez Fontanę tytułem Melodia dopiero osiem lat po jej powstaniu. (md)