Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
16 lipca 1840 r. w „The Musical World” pojawiła się recenzja Impromptu Fis-dur Chopina. Anonimowy autor użył określenia „grupa ekshibicjonistycznych kompozytorów fortepianowych”, włączając do niej polskiego kompozytora. Zarzucił mu, że „rozmyślnie unika sonaty, koncertu lub innych kompozycji o regularnych formach”, wybierając „fantazję, impromptu […], gdzie wobec nieokreślonej natury dzieła wybacza się brak podstawowych szkolnych prawideł”. Według recenzenta utwory te mają początek i zakończenie, lecz przeważnie między tymi „ekstremami” nie zawierają niczego, oprócz „długich potoków pasaży, których trudność uważa się zazwyczaj za główna zaletę kompozycji”. Wprawdzie Impromptu op. 36 Chopina włączone zostało do tej grupy, jednak z zastrzeżeniem, że „nie jest tak przeraźliwie trudne, ani tak pozbawione muzycznego traktowania”. (md)