Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Marsz widziadeł

9 września 1848 r. Chopin w liście do Solange Clésinger, córki George Sand, opisał swój występ w Johnstone Castle koło Glasgow. W gronie angielskich przyjaciół grał wówczas swoją Sonatę b-moll op. 35. Gdy kończył „mniej więcej poprawnie” Scherzo i miał rozpocząć Marche funébre ujrzał nagle „wyłaniające się z na wpół otwartego pudła fortepianu przeklęte widziadła, które pewnego ponurego wieczoru ukazały mu się w Chartreuse na Majorce”. Kompozytor musiał przerwać grę i wyjść na chwilę z salonu, „żeby się opamiętać”. George Sand w „Histoire de ma vie” wspomina o okropnych widzeniach, jakie miewał Chopin, gdy w celi klasztoru Kartuzów w Valdemosie przebywał samotnie. „[…] nie mógł okiełznać swej niespokojnej wyobraźni. Nawet gdy czuł się dobrze, klasztor wydawał mu się pełen widm i strachów” – pisała George. (md)