Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
3 października 1839 r. Chopin szykując się do powrotu z Nohant do Paryża, jak zwykle wydał swemu wiernemu przyjacielowi Julianowi Fontanie polecenie przygotowania paryskiego mieszkania i zadbania o nowe stroje, zgodne z przyjętą aktualnie modą: „Tyś Anglik, to wiesz, czego mi potrzeba”. Fontana mieszkał przez pewien czas w Londynie, stąd użyte przez kompozytora określenie „Anglik”, znaczy tyle, co orientujący się w najnowszych stylach męskich ubiorów. Kontakty Chopina z Anglikami nie były udane. Skarżył się, że nawet „muzykę kalkulowali oni w funtach szterlingach”. Londyński wydawca Wessel na własną rękę nadawał jego kompozycjom „przesłodzone tytuły”, np. Łagodne powiewy, czy Poszumy Sekwany. Irytowało go „zadymione londyńskie powietrze i ciągle szare niebo”. Zdaniem Chopina „wszystko, co nie było nudne, nie mogło być angielskie”. (md)