Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

„Już go nie ma”

17 października 1849 r. o godzinie drugiej w nocy, Ludwika Jędrzejewiczowa i ks. Marcelina Czartoryska napisały wspólny list do Kalasantego Jędrzejewicza, informujący go o zgonie Fryderyka. „[…] już go nie ma  – zdrowa jestem i Ludka – i ściskam was w duszy – Pamiętaj o matce i Izabelli Adieu” – tyle była w stanie napisać zdruzgotana Ludwika, czuwająca przy konającym do jego ostatniego tchnienia. Księżna przekazała nieco dłuższą informację, pisząc: „Biedny nasz przyjaciel skończył życie – dużo on cierpiał nim doszedł do ostatniej chwili, ale cierpiał z cierpliwością i z anielską rezygnacją. Żona Pańska pielęgnowała go przykładnym sposobem – Bóg daje Jej ogromne siły fizyczne i moralne”. Zapewniła też męża Ludwiki, że wypełni sumiennie obietnicę wcześniej złożoną jemu i umierającemu przyjacielowi, że zajmie się Ludwiką jak swoją własną siostrą, otaczając ją szczególną troską i serdecznością. (md)