Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Nie w jego naturze uprzejmość

31 października 1844 r. Chopin napisał list do siostry Ludwiki Jędrzejewiczowej, dzieląc się z nią nowinkami z Nohant. Informował o planach powiększenia trawnika i przebiciu drzwi z domu do cieplarni. Szczególnie ciepło i serdecznie opowiadał o Solange, którą zawsze darzył wyjątkową sympatią. Inaczej rzecz się miała z Maurycym, którego Chopin od początku znajomości nie lubił, żywiąc do niego głęboką niechęć. Postrzegał go jako brutalnego egoistę, zarozumiałego, z instynktem despoty. Syn George nienawidził Chopina, zazdrosny o jego wpływ na matkę, o jej miłość do niego. Fryderyk przesyłał Ludwice ciepłe słowa od Solange, pisząc: „[…] bardzo Ci się kłaniać serdecznie każe”. Z niechęcią wspomniał Maurycego: „Brat jej (nie w jego naturze uprzejmość), więc nie dziw, jeżeli nic mi dla Twego męża nie kazał powiedzieć za ową machinkę do cygarów”, którą podarował mu mąż Ludwiki, Kalasanty, podczas pobytu w Nohant. (md)