Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
4 lutego 1844 r., w paryskim mieszkaniu przy Square d'Orléans 9 Chopin spotkał się ze swym przyjacielem, poetą Bohdanem Zaleskim, który w swym Dzienniku opisał ten pamiętny dla niego dzień. „O czwartej poszedłem do Chopina... Blady, nędzny, ale w dobrym humorze, w natchnieniu, czule się ze mną przywitał i siadł do fortepianu. Niepodobna wypowiedzieć, co i jak grał. Pierwszy raz w życiu uczułem tak silnie piękność muzyki, że uderzyłem w płacz” – wspominał Zaleski. Pamiętał doskonale każdy zagrany motyw. Chopin wykonał wówczas „cudowne Preludium, potem Kołysankę, dalej Mazurka, po czym znów powrócił do Kołysanki”. Zagrał jeszcze dla przyjaciela poloneza. Wieczorne spotkanie zakończyła jego wspaniała improwizacja, o której poeta napisał: „[…] wywołała wszystkie głosy miłe i bolesne z przeszłości, zawodził w płacz dumek i zakończył „Jeszcze Polska nie zginęła” na wszystkie tony, od bojowego aż do dzieci i aniołów. Mógłbym o tej improwizacji książkę napisać”. (md)