Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
14 kwietnia 1849 r., a była to sobota, Eugène Delacroix odwiedził Chopina. Już od początku marca nie miał złudzeń, że zbliża się kres życia jego najbliższego i najserdeczniejszego przyjaciela. Podczas tej wizyty rozmawiali na temat nudy, która jest „zatrutym owocem bezczynności”. Schorowany i nie mający już sił kompozytor rzekł wówczas: „Nuda jest dla mnie najokrutniejszą udręką”. Na pytanie Delacroix, czy nie znał przedtem tej pustki nie do wytrzymania, której on czasami doznaje, odpowiedział: „Zawsze umiałem czymś się zająć; zajęcie najmniejszej wagi wypełnia chwile i odpędza melancholię. Inaczej ze zgryzotami”. Dla Chopina wielkim błogosławieństwem zawsze było zmęczenie pracą, natomiast wielkim przekleństwem – o czym często wspominał, zwłaszcza pod koniec życia – zmęczenie chorobą. (md)