Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

„Ciągle pojutrze”

18 kwietnia 1848 r. George Sand napisała list do swego syna Maurycego, przekazując mu garść bieżących informacji dotyczących najbliższej rodziny: „[…] Widziałam dziś Solange. Czuje się dobrze i brzydnie w oczach, z okrągłościami i rumieńcami jej nie do twarzy”. Solange 28 lutego urodziła córeczkę, stąd kąśliwe uwagi pisarki dotyczące jej wyglądu. Po poważnym konflikcie z Clésingerami [Solange i jej mąż, Auguste], Sand skarżyła się: „Jest wciąż sarkastyczna i pełna ukrytych żalów, […] nie wzrusza mnie nic, co jej dotyczy. Jej mąż nie próbuje się ze mną widzieć”. Mimo nieporozumień rodzinnych, George podziwiała najnowszą rzeźbę swego zięcia, kolosalną statuę La Liberté, ofiarowaną społeczeństwu i ustawioną przed ratuszem. Nie omieszkała także napomknąć o jego zadłużeniu na 45.500 franków. Z pewną złośliwością poinformowała Maurycego o planach Chopina związanych z jego wyjazdem do Anglii, pisząc: „Chopin ciągle wyjeżdża pojutrze”. (md)