Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
6 czerwca 1834 r. Ludwig Rellstab, niemiecki krytyk muzyczny, recenzje którego określano niegdyś niechlubnym mianem „zgryźliwego bełkotu”, a teksty przyjmowano jako „nudne i popadające w bałamutne teoretyzowanie”, wziął na swój recenzencki warsztat Koncert e-moll op. 11 Chopina. W „Iris im Gebiete der Tonkunst” napisał: „Utwór jest bezwzględnie najtrudniejszym ze wszystkich, jakie kiedykolwiek oglądaliśmy […] Lecz trudności tego rodzaju […] ani nie przyczyniają się do rozwoju instrumentu, ani też nie zaskarbiają instrumentaliście większej wdzięczności audytorium”. Chopin według opinii Rellstaba: „[…] gubi się i plącze w nadmiarze kombinacji harmonicznych, przyprawiających o zawroty i bóle głowy”. Swą recenzję zakończył konstatacją: „Jak w teatrze wyczerpała się nienaturalność melodramatu i musi nastąpić powrót do prawdy, […] tak właśnie w muzyce dobiegają kresu płaskość (Rossini, Mercadante), przewrażliwienie (Chopin i jego naśladowcy). Może sam Pan Chopin to odczuje i powróci na drogę prostoty i prawdy”. (md)