Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
10 czerwca 1857 r. Stanisław Moniuszko skierował list otwarty do redaktora „Ruchu Muzycznego”, będący najżywszą i najbardziej przemyślaną reakcją, wywołaną wystąpieniem Józefa Ignacego Kraszewskiego „w sprawie chopinowskiej”. Pisarz nazywany „literackim potentatem epoki”, rozentuzjazmowany nowymi mazurkami Apolinarego Kątskiego, „postawił je ponad niektóre (ostatnie) mazurki Chopina”. Moniuszko bronił należnego Chopinowi miejsca, upatrując wielkość kompozytora przede wszystkim w jego niepowtarzalnej odrębności. „Grę swoich uczuć – podkreślał w liście – swoim geniuszem wyśpiewał”. Entuzjazm Moniuszki dla chopinowskiej muzyki „nie miał granic”, ale jak podaje Mieczysław Tomaszewski, „nie mógł on pretendować do miana równego rangą następcy Chopina, [...] nie miał bowiem równego mu talentu. [...] Jako kompozytor muzyki fortepianowej, działający pół kroku za Chopinem, nie obroniłby swego odrębnego w muzyce polskiej miejsca. (md)