Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
19 czerwca 1829 r. w „Gazecie Polskiej” zamieszczony został artykuł Maurycego Mochnackiego, poświęcony występom Paganiniego w Warszawie: „Dał osiem koncertów; podobał się publiczności; rozszerzył sławę swego imienia w stolicy naszej. Zdaje się, że pokazał wszystkie zalety, całą przemożność i ułomności swego talentu”. Autor artykułu zwrócił uwagę na toczący się w Warszawie gorący spór, któremu ze skrzypków – Paganiniemu czy Lipińskiemu – należy przyznać palmę pierwszeństwa. Chopin był świadkiem warszawskiej polemiki. Irytowała go przede wszystkim powierzchowność sądów, o której wspominał także w swym artykule Mochnacki, przyjaciel kompozytora. Przytaczał opinie o grze Paganiniego, pisząc: „Dla jednych był królem wszystkich skrzypków, drudzy uważali go za jarmarcznego kuglarza, szarlatana poniżającego godność sztuki”. Gra Paganiniego wywarła na 19-letnim Fryderyku wielkie wrażenie. Zachwyciło go nowatorstwo stylu, jak i rodzaj przeżycia, a nade wszystko wspaniała technika wirtuozowska o nie znanych dotąd możliwościach. (md)