Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Czucie drżeniem palca oddawane

2 lipca 1849 r. „Kurier Warszawski” donosił o koncercie „pana Kazimierza Wernika, który po powrocie swoim z obcych krajów” dał się słyszeć warszawianom. Licznie zebrana publiczność „z prawdziwą przyjemnością przepędziła te chwile, które młody Artysta, dla okazania swego talentu poświęcił”. Początkowo był uczniem Józefa Nowakowskiego, a po wyjeździe do Paryża uczył się u Chopina. „Delikatność i elegancja, a przytem czucie, drżeniem że tak powiem palca oddawane, są główną cechą gry jego; dlatego w exekucjach dzieł swego Mistrza [Chopina] był nieporównywalny” – pisał recenzent „Kuriera...”. Nie wszyscy jednak zachwycali się sztuką Wernika. Krytyk i znawca muzyki Józef Sikorski, w zeszycie „Biblioteki Warszawskiej” wystąpił z druzgocącą oceną „egzekucji dzieł Chopina” przez tego pianistę, pisząc: „Jeśli Chopin tak gra mazury swoje [jak jego uczeń Wernik], lepiej dla nas nigdy ich od niego nie słyszeć”. (md)