Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
3 lipca 1844 r. goszcząca w Nohant Paulina Viardot wyruszyła w podróż powrotną do Paryża. Wojciech Grzymała, przyjazdu którego oczekiwała zarówno George Sand, jak i Chopin, powiadomił, że nie może przybyć. Pustka zaczęła dokuczać kompozytorowi, stał się apatyczny, czuł się bardzo osamotniony. Zniszczone niedawną powodzią drogi uniemożliwiały transport, stąd też dom w Nohant, wypełniony zazwyczaj gośćmi, teraz świecił pustkami. Jedynym zajęciem Chopina stało się więc pisanie listów, zajęcie którego nie lubił, a któremu teraz poświęcał większość dnia i bezsennych nocy. Spacerował też całymi godzinami po pokoju nic nie robiąc, albo stał przy oknie zapatrzony w niekończącą się dal. Czasami pograł z Solange na fortepianie, albo wyruszał z nią na przejażdżkę po okolicy. Zabierali wówczas do kabrioletu ogromnego psa Jacques'a, układającego się tak, że z jednej strony wystawała jego głowa, a z drugiej zwisał puszysty ogon. (md)