Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Dziadek Dominika

4 sierpnia 1831 r. zmarł w Warszawie w wieku 82 lat Dominik Borakowski, sędzia Najwyższej Instancji Królestwa Polskiego, dziadek poety Dominika Magnuszewskiego, przyjaciela Chopina. Sędzia mieszkał ze swym wnukiem, sprawując nad nim opiekę po śmierci matki. Był znakomitym gawędziarzem, człowiekiem gościnnym i serdecznym. Fryderyk często odwiedzał sędziego, nierzadko grając i improwizując dla niego. Tradycją stały się spotkania w domu sędziego, w dzień św. Dominika, patrona dziadka i wnuka. Młody poeta „napawał się wówczas cudną melodią, co wypływała spod rąk Fryderyka. A nie grał nic nie znanego: najczęściej z ludowego tematu improwizował zachwycające fantazje”. Dominik Magnuszewski „chociaż sam nie grał na żadnym instrumencie, to jednak kajety z nutami czytywał sobie tak, jak inny czytuje książki”. Ostatnią jego sztuką, jaką zdążył obejrzeć dziadek poety sędzia Borakowski, był Rozbójnik salonowy. Na premierze obecny był Fryderyk i cała jego rodzina. (md)