Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
5 września 1848 r. przebywający w Szkocji Chopin, kontynuował pisanie obszernego listu do swego przyjaciela Wojciecha Grzymały: „Ten list, wczoraj zaczęty, dziś kończę. […] Po co Cię mam nudzić moimi jeremiadami! Sam masz biedy po uszy. Powinienem Cię moim listem bawić”. Podupadający na zdrowiu kompozytor narzekał: „[…] Nudzą mnie ludzie swoimi zbytnimi opiekami. I odetchnąć nie mogę, i pracować nie mogę. Czuję się sam, sam, sam, chociaż otoczony”. Pomimo okazywanej mu gościnności, wygodnego mieszkania i pięknych krajobrazów wokół, nie opuszczało go przygnębienie. Odczuwał dotkliwie brak znajomości języka angielskiego: „[…] rozmowa zwykle się po angielsku snuje – a wtenczas żałuję, że nie umiem – a uczyć się ani czasu, ani ochoty ku temu”. Kompozytor widząc, że jego koncerty nie przynoszą oczekiwanego zysku, z żalem pisał do przyjaciela: „Żebym był młodszy, […] dawałbym koncerty po wszystkich kątach i wygrywał najbezgustowniejsze awantury (byle za pieniądze); ale teraz już trudno zaczynać z siebie machinę robić'. (md)