Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
25 września 1865 r. Lew Tołstoj, wielki prozaik, dramatopisarz i publicysta, w swym „Dzienniku” napisał: „Chopin uszczęśliwiał mnie do łez [...]”. Syn pisarza, Siergiej, wspominał: „Ponad innych kompozytorów kochał Chopina. Podobało mu się niemal wszystko, co napisał”. Bywało, że pisarz w Jasnej Polanie sam zasiadał do fortepianu i wykonywał chopinowską muzykę. Aleksander Goldenweiser, pianista, kompozytor i pedagog, zaprzyjaźniony z Tołstojem i często grający na jego prośbę, w swym artykule Tołstoj w życiu codziennym, napisał: „W Chopinie była Tołstojowi bliska i pokrewna słowiańska dusza. […] Lubił u Chopina wszystko: ballady, Sonatę b-moll, scherza, nokturny, preludia, mazurki – wszystko, wszystko. […] Słuchając Chopina doświadczał uczucia pełnej artystycznej satysfakcji, uczucia, że właśnie tak to powinno być – niczego niepotrzebnego, niczego niedopowiedzianego”. Powszechnie znane są słowa wypowiedziane przez Lwa Tołstoja: „Polaków można kochać już za to jedno, że mieli Chopina!”. (md)