Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
26 września 1835 r. hrabianka Anna Thun-Hohenstein w swym pamiętniku opisała pobyt Chopina na zamku w Dieczynie, pięknie położonym nad samą Łabą blisko granicy saskiej. Była to posiadłość hrabiego Franciszka Antoniego Thun-Hohensteina, którego cała rodzina wielbiła polskiego kompozytora. Dwaj synowie hrabiego przez rok brali lekcje u Mistrza. Na wieść o jego wizycie wszystkich ogarnęła nieopisana radość, a młodsza córka hrabiego dwudziestoletnia Józefina, „była wprost nieprzytomna”. Prosiła Chopina, by przez czas pobytu w Dieczynie udzielał jej codziennie lekcji, na co kompozytor chętnie przystał. Wpisał nawet do jej albumu wraz z dedykacją Walca As-dur op. 34 nr 1. Hrabianka Anna wspominała: „Przeżyłam wiele pięknych chwil w czasie wizyty Chopina. Nigdy nie mieliśmy dość jego gry. […] Słuchanie jego improwizacji to prawdziwa rozkosz. […] Oczarowani magią jego gry staliśmy wokół fortepianu wymieniając między sobą pełne podziwu spojrzenia. […] Jak wielką sławę on zyska, skoro już teraz, kiedy jest taki młody, znaczy tak wiele!” (md)