Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Dopiero, gdy sam zagra

7 października 1848 r. na łamach „The Scotsman” ukazała się recenzja z recitalu Fryderyka Chopina w Edynburgu, zatytułowana M. Chopin's Soirées Musicale. Anonimowy autor napisał: „Grał własne utwory, które są dziełem muzycznego geniusza. Sposób, w jaki je wykonywał, jest mistrzowski pod każdym względem. [...] Kompozycje p. Chopina mają szczególny urok, który jednakże ujawnia się dopiero w ich znakomitym wykonaniu przez autora”. Wiele pozytywnych opinii dotarło do Chopina po jego szkockich występach. Zachwycano się nie tylko samymi kompozycjami, ale także ich wykonaniem, „należącym do gatunku najbardziej wyszukanych”. W pełnych zachwytu recenzjach pojawiały się takie opinie, jak „nieskończona delikatność i wykończenie jego gry”, „całkowity brak wszelkiej szarlatanerii czy fałszywych pretensji”, „wybitna delikatność jego uderzenia i wynikające zeń piękno dźwięku”. Równocześnie zauważono jednak, że „Chopin był bardzo chory, a jego uderzenie anemiczne […] brak siły uczynił grę nieco monotonną”. (md)