Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Po uszy w operze

10 października 1840 r. rozeszła się po Warszawie wieść, że „sławna na cały świat włoska śpiewaczka, pani Judyta Pasta [Giuditta Pasta Negri] postanowiła dać koncert w Sali Redutowej”. Spodziewano się jej znacznie wcześniej, bo już w roku 1830, o czym wspominał Fryderyk Chopin w liście do Tytusa Woyciechowskiego: „Mówią, że Pasta przyjeżdża, ale o tym wątpię”. Gdy Chopin przybył do Paryża rzucił się w wir życia koncertowego. Podziwiał spektakle operowe, wpadał w zachwyt słuchając wielkich śpiewaczek Marii Malibran-Garcii, Giuditty Pasty, Laury Cinti-Damoreau, Giulii Grisi. Pisał wówczas do profesora Elsnera: „[..] dziś niezawodnie nie Pasta, ale Malibran [Garcia, siostra Pauliny Viardot] jest pierwszą w Europie – cudo!” Podczas lekcji Chopin bardzo często przywoływał nazwisko wielkiej Giuditty Pasty, zwracając się do swych uczniów: „Trzeba myśleć o [tym, jak czyni to] Pasta, o włoskim śpiewie [...]”. Przenosząc na fortepian styl bel canto i środki wyrazu najznakomitszych ówczesnych śpiewaków, kompozytor dokonał tego w ramach własnej estetyki pianistycznej. (md)