Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
12 października 1840 r. George Sand napisał list do Maurycego, czyniąc mu wyrzuty, że tak długo nie wraca do Paryża: „[…] dziwi trochę Twoja długa nieobecność w porze, kiedy wszyscy wracają już ze wsi i zabierają się do pracy. Lacroix wrócił. Chopin daje pięć lekcji dziennie, a ja piszę 8, 10 stron co noc”. Maurycy tego roku dość długo przebywał w Guillery u swego ojca. Nie kontaktował się z matką w tym czasie, nie informował o planowanym powrocie. Niespodziewanie 29 października zawitał do Nohant, a w Paryżu pojawił się dopiero 21 listopada. George niecierpliwie oczekiwała jakiejkolwiek wiadomości od syna, pisząc: „Moje dziecko, długo zwlekałeś z napisaniem do mnie. Byłam o Ciebie niespokojna”. Relacje Maurycego z Chopinem nigdy nie należały do łatwych. Był on wrogo nastawiony do związku matki z kompozytorem, niejednokrotnie jawnie go lekceważąc. „Chopin nie zdołał się Ciebie doczekać w Paryżu – pisała rozżalona George. […] Nie uprzedziłeś go, że nie przyjedziesz, i nie wiedział czy ma czekać na Ciebie, by Cię tu [do Nohant] przywieźć”. (md)