Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
11 listopada 1846 r. Chopin wyjechał z Nohant i nigdy już tam nie powrócił. Tego roku, gdy po raz ostatni bawił w tym bliskim mu miejscu, lato było wyjątkowo piękne. Przez otwarte na ogród okno, rozbrzmiewały dźwięki jego muzyki, zmieszane „ze śpiewem słowików i zapachem róż” – wspominał po latach Delacroix. Kompozytor opuszczając na zawsze posesję George, zapewne raz jeszcze „popatrzył w okno swego pokoju, odwrócił się w stronę bramy, spojrzał na dzwonnicę”. Przykro mu było wyjeżdżać, ale równocześnie pragnął być już w Paryżu. Jego Sonata na fortepian i wiolonczelę była skończona; chciał ją jak najprędzej przegrać z Franchomme'em. Niecierpliwie oczekiwał też spotkania ze swymi uczniami. W Nohant każdego roku bał się nadchodzących chłodów, kiedy to wszyscy zazwyczaj przenosili się na parter i mieszkali w małym salonie, ciągle jeszcze bez kaloryferów. Nie wytrzymywał długo w takich warunkach, zwłaszcza nie mając możliwości odizolowania się podczas dnia od pozostałych domowników. (md)