Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
22 listopada 1847 r., gdy George Sand wiedziała, że zerwanie z Chopinem jest już ostateczne, napisała list do swej przyjaciółki, a niegdyś uczennicy kompozytora, Marii de Rozières. Oburzała się na Solange, zachowującą się tak, „jakby uważała się za wolną od jakiejkolwiek przewiny wobec swej matki, i jakby spodziewała się, że to ona będzie prosiła ją o wybaczenie”. Chopinowi zarzucała „przewrotność”, szerzenie obelg pod jej adresem i brak lojalności. Napisała: „Przewidywałam, że jego przyjaźń dla mnie obróci się w odrazę, ponieważ nic nie robi połowicznie”. Bolał ją bardzo fakt, że jedyną rzeczą, która interesowała Chopina po zakończeniu ich dziewięcioletniego związku, było „świadczenie przysług Solange”, prowadzących kompozytora do poważnych kłopotów finansowych. Utrzymywał on nie tylko Solange, ale także Clésingera. George przewidywała, że jeśli Fryderyk będzie nadal słuchał jej zięcia, najmniej delikatnego i dyskretnego wśród ludzi, „udzieli mu również poręki na pożyczki i spłaty niemałych długów”. (md)