Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
3 grudnia 1849 r. Robert Schumann w liście do Ferdynanda Hillera, pianisty i kompozytora, napisał: „W tamtym to czasie miało miejsce wystąpienie Chopina jako kompozytora. Jego pojawienie się poruszyło mną do głębi”. Początkowo zainteresowanie polskim kompozytorem graniczyło u Schumanna z euforią. Obserwował niemal każdy krok młodego artysty. Na przestrzeni dwunastu lat, ze znawstwem i życzliwością zrecenzował 28 chopinowskich utworów. Gdy pojawiły się Wariacje B-dur op. 2 na temat Là ci darem la mano, Schumann zamieścił w „Allgemeine Musikalische Zeitung” entuzjastyczną recenzję tego dzieła. Po latach napisał: „Chyba się nie mylę: byłem przecież tym pierwszym, który w obszernym artykule zwrócił uwagę na tego Śmiałka”. Jak podaje Mieczysław Tomaszewski w swej książce Chopin 2. Uchwycić nieuchwytne: „Potem zaczynało narastać rozczarowanie. Może wynikało z goryczy płynącej z poczucia, że relacja była nazbyt jednostronna”. (md)