Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

„Mam już swój ideał...”

21 grudnia 1889 r. zmarła śpiewaczka Konstancja Gładkowska, młodzieńcza miłość Fryderyka Chopina. W liście do swego przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego, liczący niespełna 20 lat Fryderyk zwierzał się, że już od pół roku potajemnie i wiernie służy jej, i z myślą o niej i dla niej skomponował wolną część Koncertu f-moll oraz Walca Des-dur. Oburzenie Chopina nie miało granic, gdy po jej debiucie [24 lipca 1830], Maurycy Mochnacki w „Kurierze Warszawskim” napisał: „Panna Gładkowska jest muzykalną, ma wiele wprawy, biegłości, ale śpiewać nie umie. [...] Może miała głos, ale go już, niestety, dzisiaj nie ma: zużyła go, przekrzyczała, nim zaczęła śpiewać dla publiczności”. Po raz ostatni Fryderyk słuchał śpiewu artystki 11 października 1830 roku, kiedy to warszawska publiczność żegnała go przed wyjazdem z kraju. W listopadzie wpisała mu do albumu dwa wiersze, wymienili też pierścionki. Rok później Konstancja wstąpiła w związek małżeński z urzędnikiem Józefem Grabowskim. (md)