Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Dom zakatarzonych

27 grudnia 1845 r. Chopin, zaniepokojony złym stanem zdrowia George Sand, wezwał zaprzyjaźnionego z nimi doktora Jana Molina: „Drogi Doktorze. Proszę być tak dobrym i przyjść do pani Sand dziś około godziny 6-tej”. O jej przeziębieniu i nasilającym się ostrym bólu gardła informował już wcześniej doktora, wysyłając do niego listy w dniu 24 i 26 grudnia. Molin kilkakrotnie w okresie świątecznym składał wizyty George, udzielając jej porad i przepisując leki. Od wigilii, jak pisał Chopin do rodziny: „wszyscy w domu zakatarzeni. Że ja kaszlę nieznośnie, to nic dziwnego, ale Pani domu tak zakatarzona i gardło ją boli, że musi ze swego pokoju nie wychodzić, co ją mocno niecierpliwi. Im więcej zdrowia zwykle się ma, tym mniej cierpliwości w cierpieniu fizycznym. Na to nie ma lekarstwa na świecie, nawet rozum na nic się zda”. Nikt bardziej od Chopina nie zaznał w życiu bólu i cierpienia fizycznego, nikt też nie wykazał się większą cierpliwością w znoszeniu i pokonywaniu uciążliwości chorób nękających go od najmłodszych lat. (md)