Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Kadryle Beethovena

3 stycznia 1841 r. na łamach „Revue et Gazette Musicale” pojawił się artykuł opisujący ówczesny paryski świat kultury, poddając ostrej krytyce „publiczność paryską, mającą niewielkie podstawy kulturalne, której gustom daleko było do doskonałości”. Jeden z krytyków wytknął Paryżanom, że „przytupują oni do scherza Beethovena lub do uwertury Webera, niczym do jednego z kadryli Musarda”. Międzynarodowa atrakcyjność Paryża lat czterdziestych schlebiała jego mieszkańcom, ale napływ obcych artystów i obfitość ich talentów, stawiały przed paryską publicznością coraz większe wymagania. Poddawały również nawet najdoskonalszych artystów nieustannej presji wykazywania własnej wartości. Heinrich Heine napisał wówczas: „Paryż był rodzajem tablicy ogłoszeniowej, na której artyści mogli wywieszać swe referencje dla reszty świata”. Chopin, przebywający w Paryżu od blisko dziesięciu lat, zauważył: „Ludzi w tym mieście nie zadowala już względna perfekcja, gdyż mamy jej zbyt dużo. Do sukcesu potrzeba czegoś doskonałego”. (md)