Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

„Masz coś chciał”

5 stycznia 1831 r., a była to środa, Fryderyk Chopin wysłał z Wiednia list do swego przyjaciela Jasia Matuszyńskiego, pisząc „Najlepszy w świecie przyjacielu, masz coś chciał”. Prośba Matuszyńskiego skierowana do Fryderyka dotyczyła – jak podaje Henryk F. Nowaczyk w swej publikacji Chopin w podróży – skomponowania utworu, który „miał służyć doraźnej, patriotycznej potrzebie Polaków w ogarniętym powstaniem kraju”. Kompozytor nie mógł nie zareagować na prośbę Matuszyńskiego, wobec którego miał wiele zobowiązań. Powierzył mu bowiem rolę „tłumacza” swych uczuć do Konstancji Gładkowskiej oraz kuriera dostarczającego jej „sekretny bilecik” pisany przez Fryderyka odręcznie. Tylko Jasiowi mógł zwierzać się ze swych gorących uczuć do młodej śpiewaczki operowej. Obok listu Fryderyk przesłał przyjacielowi „utwór nie będący jednak pieśnią”. Była to kompozycja na fortepian, którą Jaś, będący wykształconym muzykiem-flecistą, miał sobie przetransponować na swój instrument. (md)