Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
10 stycznia 1910 r. w setną rocznicę urodzin Fryderyka Chopina, w „Le Correspondent” zamieszczony został artykuł zatytułowany Frédéric Chopin et son oeuvre. A propos de son centenaire. Autorem był Michel-Dimitri Calvocoressi, francusko-brytyjski pisarz, tłumacz i krytyk muzyczny [greckiego pochodzenia], studiujący w Paryżu muzykę. Zajmując się życiem i twórczością Chopina, napisał, że prawdziwe miejsce w historii sztuki muzycznej przyznano polskiemu kompozytorowi dopiero niedawno [na początku wieku XX]. Jego sława oparta na chwilowej modzie, przez długi czas „zaciemniała rewolucyjny wkład do historii muzyki”, bo jego dzieła rzekomo nosiły „znamię dobrego tonu”. Przyjmowane były jako „ładne bibeloty, których niewinny powab” charakteryzowało takie właśnie znamię. „Gdyby krytycy ówcześni wykazali się choć trochę przenikliwością – napisał Calvocoressi – jeśli zadaliby sobie trud chociażby powierzchownej analizy tych polonezów, mazurków, preludiów, ballad, zbuntowaliby się, a nie podpisywali pod werdyktem mody”. (md)