Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Chopin behawiorysta?

29 stycznia 1849 r., pogarszający się stan zdrowia Chopina uniemożliwiał mu jakąkolwiek pracę. Tego dnia jego bliski przyjaciel Eugéne Delacroix, złożył mu kolejną wizytę, utrwalając w swych Dziennikach każdą rozmowę z kompozytorem. Wspominając o braku zapału i chęci do pracy, Chopin zwrócił się wówczas do przyjaciela: „Pan cieszy się swym talentem w pogodzie ducha, która jest rzadkim przywilejem i więcej warta niż gorączkowa pogoń za sławą”. Według Chopina talent Delacroix uwarunkowany został przez wewnętrzną równowagę, która najwyraźniej promieniowała na najbliższe otoczenie artysty. Jak napisał Ryszard Przybylski autor publikacji „Cień jaskółki. Esej o myślach Chopina”, spokój ten „był owocem wrodzonej umiejętności cieszenia się samym istnieniem rzeczy”. Kompozytorowi zdecydowanie brakowało tej radości i „spokoju codziennej egzystencji”. Obserwując uważnie życie Delacroix, zrozumiał on, że „styl zachowań każdego artysty wpływa na rodzaj jego talentu”. (md)