Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Bractwo

14 lutego 1855 r. Franciszek Liszt pisząc do Ferdinanda Hillera, wspominał: „Z naszego dawnego paryskiego bractwa romantycznego, które, wliczając Mendelssohna i Chopina, składało się z pięciu osób, zostało na tym padole tylko nas trzech, ja, ty i Berlioz”. Relacje polskiego kompozytora z tymi wielkimi muzykami, zarówno przyjacielskie, jak i zawodowe, nie miały w sobie żadnej stałości ani intensywności. Często określane były jako „epizodyczne”. Żaden z dokumentów nie poświadcza np. zażyłości między Chopinem i Berliozem. Zachowane nieliczne bileciki potwierdzają fakt, że zwracali się do siebie per „pan”. Na pewne ożywienie relacji tych dwóch wielkich muzyków, miał wpływ zarówno Liszt, jak i Hiller. Jednak postępujący rozpad przyjaźni Chopina z węgierskim kompozytorem, spowodował ochłodzenie jego stosunków z Berliozem i zakończenie ich znajomości. W gronie tego „paryskiego bractwa romantycznego” Berlioz, jako jedyny geniusz muzyczny nie będący pianistą, szczegółowo analizował kompozycje fortepianowe Chopina. (md)