Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
17 lutego 1845 r. Wojciech Grzymała otrzymał pełen wymówek list od George Sand: „Przychodź do nas częściej. Nie widuję Cię niemal. […] Przyjdź i przywróć trochę ciepła życiu. Dlaczego nie przychodzisz do nas nigdy na obiad?” Pisarka darzyła go wielką sympatią, nierzadko spotykając się z nim bez wiedzy Chopina. Już wcześniej uświadomiła sobie, że musi przed Fryderykiem ukrywać pewne fakty ze swego życia, nawet te mało znaczące. Obawiała się, że informacja o jej spotkaniach z Grzymałą wywoła „niepotrzebną histerię kompozytora”. W sferze uczuć między George i Fryderykiem nastąpił w tym czasie jakiś przełom. Ona twierdziła, że kocha go teraz jak własne dziecko, natomiast on kochał ją taką samą miłością jak przed laty. Gdy pisarka żywo zainteresowana Karolem Poncy, według niej „najbardziej natchnionym i uduchowionym poetą-robotnikiem”, pragnęła zaprosić go do Nohant, musiała z całą ostrożnością przygotować Chopina na tę wizytę, unikając tym samym niepotrzebnego i niczym nie uzasadnionego „wybuchu zazdrości” u kompozytora. (md)