Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

O, potęgo smyczka!

21 lutego 1842 r. słynny francuski wiolonczelista, przyjaciel Chopina, Auguste Franchomme, wziął udział w publicznym występie polskiego kompozytora w salonach Pleyela. Wykonał wówczas m.in. własną kompozycję na wiolonczelę solo. Pochwały płynące pod jego adresem były niemal równe aplauzowi wywołanemu grą Chopina. „O potęgo smyczka p. Franchomme'a! Zaledwie przesunął nim po strunie, a już wszystkie spojrzenia skupiły się na nim, […] i wszyscy, ujęci czarem, który ich porwał, obsypywali go oklaskami. Franchomme ma wielki, ogromny talent” – napisał recenzent. Historia przyjaźni łączącej Chopina z tym wybitnym francuskim wiolonczelistą miała swój początek pod koniec marca 1832 roku i trwała 17 długich lat. Podczas pierwszego spotkania obaj wielcy muzycy zrozumieli się natychmiast. Chopin cenił u Franchomme'a bystrość umysłu, żywą osobowość, łagodny charakter, skromność, obowiązkowość, gotowość do poświęceń i poczucie humoru. Franchomme przyjaźń z Chopinem uważał za „cudowne zjawisko”, będące dla niego wielkim, nieopisanym szczęściem. (md)