Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
26 lutego 1843 r. koncertujący w Poznaniu Franciszek Liszt skierował kilka słów do Chopina: „Nie potrzeba żadnego pośrednika między Rellstabem a Tobą, drogi, stary przyjacielu. Rellstab jest człowiekiem o zbyt wielkiej kulturze, Ty zaś jesteś zbyt dobrze wychowany, ażebyście nie mieli porozumieć się doskonale od razu (choć zazwyczaj Artyści z Krytykami niełatwo się porozumiewają)”. Ludwig Rellstab, niemiecki krytyk muzyczny, poeta i prozaik, w początkach swej kariery bezlitośnie tępił i ignorował twórczość Chopina, twierdząc, że kompozytor zanadto dąży do oryginalności, choć „należałoby powiedzieć: dziwności”. Nie uznawał też większości sławnych ówczesnych wirtuozów, przypisując im „płaski utylitaryzm” i „schlebianie złym gustom”. Z czasem wycofał się jednak ze swych radykalnych poglądów, a muzyce chopinowskiej przyznał nawet „pewną wartość”. Zapragnął też nawiązać bliższy kontakt z polskim kompozytorem, prosząc o pośrednictwo Liszta, który przy tej okazji kolejny raz złożył hołd Chopinowi, zapewniając go o swojej przyjaźni. (md)