Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
22 marca 1830 r., po koncercie młodego Fryderyka Chopin w Warszawie [17 marca], Maurycy Mochnacki w „Kurierze Polskim” zamieścił oryginalną recenzję, pisząc: „Ukształceńsze kobiety mają zwyczaj powierzać papierowi wrażenie, jakie potoczne wypadki na nie czynią”. Tak też się stało po udanym koncercie pianisty w Teatrze Narodowym. Mochnacki „jedno takowe [wrażenie] uchwycił i udzielił w swej recenzji czytelnikom”. Zacytował więc „wiele nowych myśli, zawsze pełnych uczucia”, przelanych na papier przez rzekomą, przypadkowo spotkaną słuchaczkę owego koncertu. W recenzji można było przeczytać: „Jakże dziś gra pięknie! Doskonalsza zgoda między dwiema rękami niepodobna”, „żadnej dwuznaczności, fałszu, przesady”, „cały oddany jest geniuszowi muzyki”, „jest jak młoda niewinna piękność, której jeszcze na myśl nie przyszło podwyższać swe wdzięki ubiorem”. A kiedy koncert dobiegał końca słuchającej wydawało się, że: „[…] zefir dotknąwszy róży przynosi jej woń na skrzydłach, a sam ulata z wiosny i z wspomnienia”. (md)