Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
7 czerwca 1842 r. Eugène Delacroix będąc w Nohant, napisał do swego przyjaciela J.-B. Pierreta: „Miejscowość jest urocza i trudno o milszych gospodarzy domu. Kiedy nie zbieramy się przy stole, przy bilardzie lub nie wychodzimy na spacery, przebywam w swoim pokoju czytając lub wylegując się na kanapie. Chwilami, przez otwarte okno, dochodzą mnie zmieszane ze śpiewem słowików i zapachem różnego kwiecia przesycone, melodie Chopina, bo ten nie przestaje tutaj pracować [...]”. W tym roku kompozytor pracował nad opusami 51-54 [Impromptu Ges-dur, Ballada f-moll, Polonez As-dur i Scherzo E-dur]. Chopina zachwycało towarzystwo Delacroix, ale nie mógł w pełni docenić jego twórczego geniuszu. „Był tylko i wyłącznie muzykiem – mówiła George Sand – z niewielkim poczuciem innych sztuk. Malarstwo i rzeźba były poza jego rozumieniem”. Delacroix cenił muzykę Chopina, ale wolał „przeszłość od teraźniejszości”. Rzekł kiedyś do księżnej Czartoryskiej: „mój biedny Chopin w porównaniu z nim [Mozartem] grzeszy wieloma słabościami”. (md)