Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
30 czerwca 1835 r. Juliusz Słowacki owładnięty beznadziejną miłością do Marii Wodzińskiej, pisał do swej matki: „Chciałbym na rzece żywota znaleźć biały kwiat [lilię wodną], obwinąć się koło niego i zasnąć. [...] O! o! o! Z takim wykrzyknikiem konają osoby w moich tragediach, ... z takim długim westchnieniem kona moja nadzieja”. Wzajemności Marii nie doczekał się nigdy, a nadziei na jej poślubienie musiał wyrzec się całkowicie. Powstające w tym czasie wiersze świadczyły jednak o tym, że poeta myślami cały czas był z ukochaną. Maria „piękną nie będąc nigdy”, posiadała wiele talentów, była też starannie wychowana, uprawiała niemal wszystkie sztuki piękne. Tym właśnie przyciągała uwagę mężczyzn. Podczas pobytu w Genewie interesował się nią młody hrabia de Montigny, dwukrotnie proszący o jej rękę. Kochał się w niej młody Darowski, przyjaciel rodziców. Młody książę Ludwik Napoleon był in diesem Bunde der dritte. Fryderyk Chopin, jako czwarty pretendent do ręki panny Wodzińskiej, podobnie jak jego poprzednicy, został odrzucony. (md)