Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Na stargane nerwy

1 sierpnia 1843 r. Kalasanty Jędrzejewicz, szwagier Fryderyka Chopina, zmęczony przeżyciami rodzinnymi wyjechał do Ciechocinka. Pod koniec lipca po ciężkich cierpieniach zmarła jego przyrodnia siostra. W tych smutnych dniach pociechą dla Kalasantego były narodziny syna [czwartego dziecka Jędrzejewiczów]. Miejscowości letniskowych w Warszawie było sporo, jak choćby „ogrody Foksalu, czy przy ulicy Wiejskiej lub Hożej”. Nie brakowało też podwarszawskich letnisk, wśród nich za rogatkami Marymonckimi. Nawet przy rogatkach Mokotowskich można było wynająć „pokoje letniskowe w ogrodzie pana Szucha”. Kalasanty, wybierając Ciechocinek, pragnął przede wszystkim ukoić zszarpane nerwy, odsuwając się na jakiś czas nawet od swych najbliższych. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. Rok wcześniej jego żona Ludwika z Chopinów z trójką dzieci, bawiła tam ponad dwa miesiące. Pisała wtedy do Fryderyka: „Na tej pustynnej prawie wsi kujawskiej można by się na śmierć zanudzić... ale jakoś mi tam czas schodził milej […] bo miałam dość znajomych”. (md)