Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Listy za chlebem

10 sierpnia 1824 r. Frycek, będąc na wakacjach w Szafarni, w majątku państwa Dziewanowskich, rodziców jego przyjaciela Dominika, napisał list do swych rodziców: „Jestem zdrów z łaski Pana Boga i najprzyjemniej zawsze czas mi schodzi. Nie czytam, nie piszę, ale gram, rysuję, biegam, używam świeżego powietrza”. Pani Justyna Chopin, stale zaniepokojona słabym zdrowiem syna, czekała na każdą wiadomość od niego. Wiedząc o tym systematycznie słał on listy do Warszawy, opisując z humorem swój pobyt w Szafarni: „Jem z nadzwyczajnym apetytem, a nic mi nie potrzeba do zupełnego zadowolenia chudego brzucha, który już tyć zaczyna, jak tylko pozwolenia i wolności jedzenia chleba wiejskiego”. Skarżył się, że gospodarze w trosce o jego zdrowie, nie pozwalają mu jeść chleba wypiekanego na wsi, „bo zbyt kwaśny, a Szafarski bez najmniejszego zakwasu. Ten czarny, a ten biały. Tamten z grubej mąki, a ten z pięknej”. Frycek liczył na to, że otrzyma od swej matki pozwolenie na spożywanie wiejskiego chleba, na który „miał wielki apetyt i nie szkodził mu wcale”. (md)