Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Chopin bez fortepianu

28 września 1833 r. „Kurier Warszawski” anonsował pojawienie się w „Księgarni i Składzie Muzycznym” G. Sennewalda „kilkunastu ważnych kompozycji sławnych autorów”. Obok Koncertu fortepianowego op. 11 Chopina, w cenie 12 zł, można było nabyć Fantazję na skrzypce i fortepian Osborna i Berjota, za 8 zł, oraz Souvenir Kalkbrennera, w cenie 5 zł. Wiadomość ta ucieszyła Mikołaja Chopina, który pragnął by kompozycja Fryderyka jak najszybciej trafiła do jego rąk. Pisząc list do syna, prosił: „[…] prześlij przez niego [Jawurka] egzemplarz swego Koncertu, o ile jest już wydrukowany. Izabela postara się zagrać nam z niego kilka fragmentów. Ludwika nie ma jeszcze fortepianu, gdyż dotychczas nie jestem w stanie zdobyć się na taki wydatek”. Po wyjeździe Fryderyka z kraju, jego fortepian firmy Buchholtz został w mieszkaniu rodziców przy ul. Krakowskie Przedmieście 410. Ludwika Chopin, przeprowadzając się po ślubie do swego męża Kalasantego Jędrzejewicza na ul. Podwale 526, dość długo nie miała instrumentu, nad czym ubolewał pan Mikołaj. (md)