Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
31 grudnia 1838 r. Zygmunt Krasiński opowiadał przyjacielowi o hr. Delfinie Potockiej, która zawładnęła jego sercem: „Kiedy smutna serio, widzę wtedy nieutuloną rozpacz w niej, nieudolność do uczucia jakiegokolwiek szczęścia. Kiedy ton swój paryski odmieniła i szczerze mówić zaczęła, i ja ton odmieniłem, i teraz co wieczór ona smutno, żałobnie opowiada mi swoje życie moralne, a ja słucham i czasem ją cieszę”. Pod tymi słowami mógłby również podpisać się Chopin. Delfina chętnie zwierzała się Fryderykowi. Słuchała też jego muzyki, przenoszącej ją w „jakieś zaziemskie światy”. Jej stosunek do kompozytora był zawsze serdeczny, oparty na prawdziwej przyjaźni. Delfina była istotą subtelną, o duszy skomplikowanej, równocześnie wyrafinowanej. Lgnęła do ludzi genialnych, takich jak Chopin, bo ci potrafili „czytać w jej sercu”. W jednym z zachowanych listów do kompozytora, pisała: „Nie chcę Cię długim listem zanudzać, ale też tak zostać nie mogę w niewiedzy o Twoim zdrowiu (…). Przykro mi czuć, żeś tak osamotniony w chorobie i smutku”. (md)