Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
8 lutego 1948 r. w tygodniku „Nowiny Literackie” profesor Józef W. Reiss, wspominając o „nieprzyzwoitych” listach Mozarta do jego kuzynki, Marianny Tekli Mozart z Augsburga, a także „o grubych wyrazach” używanych w korespondencji Beethovena, „w okresie, w którym dojrzewało jedno z jego najwznioślejszych dzieł „Missa Solemnis”, poruszył sprawę (rzekomych) listów Chopina do Delfiny Potockiej. Twierdził, że w tej korespondencji zupełnie inny charakter mają „nieprzyzwoitości i intymne zwierzenia” kompozytora. W swej skłonności do żartów i figlów, zmienił on brzmienie imienia Delfinka na „Findelka”, przestawiając kolejność sylab. Podobnie czynił w swym „Kurierze Szafarskim”, nazywając się panem „Pichonem”. Wspomniana też przez prof. Reissa „desdurka” miała swoją historię epistolograficzną, związaną z „Wariacjami z Don Juana Mozarta op. 2”. Chopin w liście do Tytusa Woyciechowskiego, ironizując słowa recenzenta, napisał: „(…) na Adagia 5-ty takt powiada, że Don Juan całuje Zerlinkę w Des-dur. Plater pytał mnie wczoraj, gdzie ona ma ten Des-dur”. (md)