Teraz na antenie

undefined - undefined

Następnie

undefined - undefined

Ucieczka z raju

12 lutego 1839 r. Chopin z George Sand i jej dziećmi opuścili klasztor w Valldemosie, gdzie szukali słońca i szczęścia. Kazimierz Wierzyński w publikacji „Życie Chopina” napisał: „[...] oczekiwali rzeczy najlepszych, znaleźli najgorsze. Jechali po zdrowie, wracali w cieniu śmierci”. Wyjazd z klasztoru stał się koszmarem. Chłopski dwukołowy wózek trząsł się po wertepach, rzucając podróżnymi przez trzy godziny. Po przyjeździe do Palmy kompozytor dostał krwotoku. Dalsza droga stała się niemożliwa, niemożliwe też było pozostanie w Palmie, bez zapewnienia mu opieki lekarskiej. Po męczącej nocy wniesiono Chopina na statek „El Mallorquin”, wiozący na swym pokładzie transport świń. Do Barcelony kompozytor przybył ledwo żywy. Pomoc nadeszła ze strony kapitana francuskiego okrętu wojennego „Meleager”, który na osobistą prośbę pisarki, zabrał wszystkich na pokład swego okrętu, zapewniając też choremu pomoc lekarską. George Sand napisała: „Jeszcze jeden miesiąc, a umarlibyśmy oboje, Chopin i ja. On z melancholii i wstrętu, ja z gniewu i oburzenia”. (md)