Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
23 lutego 1926 r. Samuel Langford krytyk muzyczny „The Manchester Guardian” podjął próbę analizy czterech ballad Chopina, pisząc: „Angielska krytyka sztuki ma często posmak moralizatorski, a muzyka Chopina rzadko wymyka się jej ostrzu. Uznaje się ją za sentymentalną, zniewieściałą, chorobliwie melancholijną i na inne sposoby patologiczną, a ignoruje jej energię witalną i szlachetność”. Angielski krytyk, pragnąc podkreślić wielkość chopinowskich dzieł, stwierdził: „Nie ma nic piękniejszego w całej muzyce fortepianowej nad owe ballady, nigdzie też lepiej nie zabrzmiał ton romantyczno-fantastycznej legendy”. Według niego tworzą one obraz wielkości Polski, której nic poza muzyką nie może oddać. Połączenie tych zachwycających kompozycji, przepełnionych romantycznym cierpieniem, z czterema scherzami wnoszącymi odrobinę humoru oraz Fantazją f-moll z jej dostojną powagą, tworzy podziwu godne dzieło geniusza. Żaden twórca muzyki fortepianowej nie może konkurować z Chopinem, a jego muzyka nadal stanowi wzór, jak należy komponować na ten instrument. (md)