Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
Teraz na antenie
undefined - undefined
Następnie
undefined - undefined
26 lutego 1831 r. prasa wiedeńska przyniosła wiadomość o zaszczytnej dla polskiego oręża bitwie pod Grochowem, która wprawdzie nie była zwycięstwem, ale nie była też klęską. Można przypuszczać, co działo się w duszy Chopina (przebywającego w Wiedniu), gdy dowiadywał się o tych wypadkach, gdy chwytał każdy lokalny dziennik, by wyczytać jakąś pomyślną wiadomość z pola walki. Bardziej interesowały go teraz sprawy polityczne niż artystyczne. Na początku roku zamierzał wyjechać do Paryża, o czym informował swego przyjaciela Matuszyńskiego: „(…) może za miesiąc wyjadę, jeżeli tam będzie cicho”. Nadszedł luty, w Paryżu uspokoiło się, a Fryderyk nadal bawił w Wiedniu. Z kraju docierały mniej lub bardziej pomyślne wieści o bitwach na lewym brzegu Wisły. W każdej też chwili mógł spodziewać się tragicznej wiadomości o poniesionej klęsce, bądź o śmierci któregoś z przyjaciół. Stale towarzyszył mu śmiertelny lęk o rodziców i siostry. Na Polskę bowiem, oprócz wojny, spadła jeszcze epidemia cholery, przywleczona przez wojska nieprzyjacielskie. (md)